Z celnością męcząc się słów
autoterapii cd.
Archiwum
Maj 2006
Czerwiec 2006
Lipiec 2006
Sierpień 2006
Wrzesień 2006
Październik 2006
Listopad 2006
Grudzień 2006
Styczeń 2007
Luty 2007
Marzec 2007
Kwiecień 2007
Maj 2007
Czerwiec 2007
Lipiec 2007
Sierpień 2007
Wrzesień 2007
Październik 2007
Listopad 2007
Grudzień 2007
Styczeń 2008
Luty 2008
Marzec 2008
Kwiecień 2008
Maj 2008
Czerwiec 2008
Lipiec 2008
Sierpień 2008
Wrzesień 2008
Październik 2008
Listopad 2008
Grudzień 2008
Styczeń 2009
Luty 2009
Marzec 2009
Kwiecień 2009
Maj 2009
Czerwiec 2009
Lipiec 2009
Sierpień 2009
Wrzesień 2009
Październik 2009
Grudzień 2009
Styczeń 2010
Luty 2010
Kwiecień 2010
Maj 2010
Lipiec 2010
Wrzesień 2010
Styczeń 2011
Luty 2011
Kwiecień 2011
Maj 2011
Czerwiec 2011
Lipiec 2011
Październik 2011
Listopad 2011
Grudzień 2011
Luty 2012
Marzec 2012
Maj 2012
Zakładki:
Blogi młodych.
Anty.
Zwariowana
Czytam:
Anews
Bulimia
Getpink
Lubię, podziwiam:
Behemot
Daria Nowak
Nicalbonic
Otigral
Mało - ważne.
Rzecz o komentarzach
Tytuł bloga?
Szablony:
Szablon Team
Sztuk sztuk:
Bis
Clone Manga
Endo
Ghol
Nanny
Unka
We are from Poland.
Tagi
  • ropne zapalenie
alumarak@gazeta.pl
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Kategorie: Wszystkie | .czarna dupa. | .dźwięki zza drzwi. | .moje szczęścia. | .odleciało. | .podróże. | .studencko. | .taki los. | .trywialności. | .w fałdkach. | .widzę inaczej. | .wydumane. | .żałobne.
RSS
piątek, 18 maja 2012

Smutek przybrał szatę nieposkromionej agresji

W snach prowadzi się prawdziwe życie

00:12, alumarak
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 maja 2012

Od niedawna mieszkam z Nową.

Rzucił ją chłopak i z wypasionej kawalerki wprowadziła się do czteropokojowej rudery przy Głównym. Robi pranie dwa razy w tygodniu (10 sztuk majtek jedno pranie, 7 t-shirtów drugie). Ręczne jest zbyt męczące. Panna lat 20. Codziennie nowe fatałaszki, par butów - ilość niezliczona, dwa komputery, 20 lakierów do paznokci, malowane co 2 dni (!). Nowej rytuał dnia to codziennie rano wycie i prostowanie włosów. Popołudniu ścianka albo siłownia, co tydzień drinki. Po sprzątaniu nowa ścierka ląduje w śmieciach.

Tak bardzo jestem inna. Nie wiem już co jest normalne. Posiadanie 5 par butów na cały rok łącznie z klapkami, hańbiące pranie w misce, nowy ciuch tylko kiedy potrzeba. Czy to co powyżej. Czuję się nawet trochę gorsza, bo oszczędzam, kupuję przecenione, a przecież to są cnoty życia codziennego i powinnam być w jakimś sensie dumna.

Ten konsumpcjonizm mnie przeraża. Teraz pracuję i pieniędzy mam trochę więcej, od miesiąca nie naruszyłam dniówek i napiwków. Pewnie dla niektórych jestem śmierdzącym skąpym wieśniakiem, pewnie tak.

Ja wdrożyłam się w ten szał nabywania, konsumowania w nieco innym wymiarze, może dlatego łatwiej mi zachować umiar w codziennych czynnościach. Otóż. Sprzedaję swoje ciało, im więcej cycków, im krótsza spódnica im czerwieńsza szminka i czarniejsze oko - tym klienci zamawiają więcej, tym obszerniejsze dostaję napiwki. Za to, że panowie urody wszelakiej doznają przyjemności gapienia się na moje opalone młode ciało dostaję aż 10 złotych polskich więcej (!)

19:47, alumarak
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 maja 2012

Mój kolega umarł
Nie mam komu powiedzieć

20:07, alumarak
Link Komentarze (3) »
sobota, 17 marca 2012
Do widzenia

Leżenie z J. całą noc, do rana, słuchanie jednej dyskografii w kółko, picie, ja w żałobie, uczę się palić i pić wódkę. Pomarańczowe łóżko, czerwone ściany. Kiepy za okno. Wtedy to się nazywa przyjaźń, miał wszystkie moje przyjaciółki i trochę mnie kręcił, ale żadnych seksualnych wątków. Byłam dobrym kolegą, potrafiłam gadać i zachowywać się jak facet.

On w przyszłości szanowny pan antykobiecy konserwatysta, a ja lewicowe anarchistyczne ścierwo. Słucham teraz tych płyt i chyba tylko to nas teraz łączy.

10:06, alumarak , .w fałdkach.
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 marca 2012
Pokój do wynajęcia

Trzeci rok w tym samym mieszkaniu, z przerwą na Kraków i Indie. I co? Dziewięciu współlokatorów, mnóstwo osobowości. Bardzo ciekawe doświadczenie, mimo to wciąż mam czasem problem w funkcjonowaniem w jednym miejscu z innymi ludźmi.

Najpechowszy jest pokój obok, 14m2 pecha wychodzących na zachód, pech uwięziony złocistymi roletami, drzwiami balkonowymi i drzwiami do mojego pokoju. Przychodzą ludzie, rodzice studentów, agenci nieruchomości, matki z dziećmi. Zwykle, że pokój jest przechodni dowiadują się na miejscu lub nawet nie zauważają skromnych pomalowanych na biało drzwi do mojego pokoju. Dzisiaj przyszedł Roger (prawdopodobnie Tajwańczyk, zakochałam się od razu) i Dagmara (typowa lambadziara), wcześniej inni, niezliczone ich ilości. Pytają o internet, czy szybki, wchodzą i uciekają, bo 14m2 to naprawdę zaniedbana brzydka przestrzeń, meble przedpotopowe, ze sklejki, o rozmaitych kształtach i kolorach, dlatego też i tanio. Ludzie tracą wyobraźnię, wystarczy ładny dywan, kilka zasłon, kwiaty i od razu lepiej. Ale oczywiście, najłatwiej pokręcić nosem i wyjść.

Miesiąc drugi szukania lokatora rozpoczęty.

22:28, alumarak
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 lutego 2012

A. Zobacz jakie ona ma białe to dziecko. Fuj nie chcę takiego.
M. No strasznie białe, jak ono takie białe!

A. M., ja nie chce takiego białego dziecka!
M. Dobrze to nie będziesz mieć :)

Tak, nie chcę mieć białego dziecka, chcę mieć brązowe, takie jak ja. Od zawsze kiedy wyobrażałam sobie swoją pociechę to był to lokowany chłopczyk. Może być różnie, może się urodzić zupełnie ciemne lub zupełnie białe. Loteria. Aha, nie jestem nawet w ciąży, nie jestem nawet w związku. Luźne rozważania przy popołudniowej herbacie.

 

Ostatnio mam coś, co moja przezacna matka, dzwoniąca do mnie o trzeciej nad ranem (w nocy?) z pytaniem co robię, nazywa kryzysem tożsamości. Jakiej jestem rasy, do kogo przynależę, z kim mam się uosabiać, za kogo mam się uważać. Jak narazie odpowiedź jest prosta, jestem człowiekiem i to jest aż i tylko tyle.

20:07, alumarak
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 lutego 2012
Bibyć

Coś wisiało w powietrzu już od tygodnia. I stało się.

Nie chodzi o to, że poderwałam ją, to już zdarzało mi się robić wcześniej, przelotne jednowieczorne znajomości z namiętnymi pocałunkami w roli głównej. Teraz było inaczej, wylądowałyśmy u mnie. Ona, typowy 'butch', szereg sztucznych cyrkonii na płatku prawego ucha, wygolone boki, bojówki, koszula. Nie chciałam seksu, nic nie chciałam.

Wyszło jak zwykle. Tylko, że ona ma lat naście, sześć miesięcy wstecz zmarła jej matka, a ja ją wykorzystałam i co w tym wszystkim chyba najgorsze jest mi dobrze, że rano pożegnałyśmy się bez słowa. Bliskość jest czymś co mnie napędza i bardzo mi jej ostatnio brakowało.

 

23:33, alumarak , .studencko.
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 grudnia 2011

WSWiA się mną interesuje, adresowany na miejsce zameldowania list z prośbą o kontakt.
Sejsa. Dwie sesje na raz. Dwa kierunki. Żanego mężczyzny na stałę, żadnych kochanków, cztery miesiące nic, niepodobne, zupełnie nie ja. I nawet chęci brak, a libido ledwo wykiełkowało. I nic nie mogę, bez miłości nic nie mogę, nie mogę tworzyć, pisać, projektować, rysowac rozmawiać.

Rozdaję resztki japońskiej przygody i indyjskiej duchoty, niewiele zostało, na wiosnę będzie ognisko z jego koszulek i bokserek. Kocham człowieka ktróry tak mocno mnie skrzywdził i nigdy przenigdy nie będziemy razem i to jest dramat, kilka tysięcy kilometrów różnic, i nie ma na świecie, w żadnym jego zakątku drugiego takiego, wiem sprawdzałam, trzeba mu przyznać postawił poprzeczkę bardzo bardzo wysoko. Bez miłości nic nie mogę. Nie mogę się otrząsnąć jem i tyję, oglądam seriale. Mężczyźni spowszednieli, podobają mi się ci starsi około 30-tki z brodą. 10 to dużo, ale 20 latkowie? Dzieci! Nieważne, teraz podrywają mnie lesbijki, dlatego, że ścięłam włosy na chłopaka i jest mi wszystko jedno? Lubię lesbijki, bo przy nich nie ma spiny, że coś jest z tobą nie tak, nie ma zawiści, jest akceptacja. Dziadek stwierdził, że mając 3 chłopców (o tylu wie) w swoim życiu jestem dziwką i że jak się już kogoś pozna to powinno się z nim zostać do końca życia. Przepraszam dziadku.

00:51, alumarak
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 listopada 2011

 

Od dziś będę systematycznie zabijać w sobie wrażliwość i potrzebę bliskości.

Wypalę to gówno nienawiścią. Nie zostanie nic.

21:39, alumarak
Link Komentarze (1) »
sobota, 29 października 2011

Rzecz w tym, że poruszanie się w świecie dorosłych jest kurewsko trudne. Wiem, że zostaną mi przebaczone wszelkie odchyły od normalności, bo patrząc na mnie nie można pomyśleć, że jestem swoja.

I może właśnie ze wzgląd na to pozwalam sobie na więcej. To znaczy po prostu mówię robię to co uważam za stosowne, nie zawsze jednak będące zgodne z normą społeczną. Albo po prostu przybieram pozę zagubionej obcokrajowczyni. Chyba przyjdzie mi zostać dziwakiem już do końca końców.

 

  alumarak, 2011/05/25 22:02:06



13:44, alumarak , .trywialności.
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 36
następne
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog